pytanie
szklanka: 3√3 * 3√3 = 3√9?
(3√3)2= 3√9?
2√3*2√3= 2√9?
(3√5)2 =5?
3√5 − 3√3 = 3√2?
dobrze rozumuje?
20 sie 17:01
asdf: źle rozumowywujesz
20 sie 17:02
szklanka: chodzi o niewymierności
20 sie 17:03
asdf: to ja już nie wiem o co Ci chodzi
20 sie 17:04
Eta:
1/ ok
2/
√9= 3
3/ źle ma być: (
3√5)
2=
3√5*
3√5=
3√25
4/ karygodne!

−

=.... nie można odjąć
4/
3√5−
3√2 −−− tak zostaje
20 sie 17:05
szklanka: (
3√5 −
3√3)* [(
3√52) +
3√5+
3√3+ (
3√3)
2] rozwiążcie mi po kolei

bo już nerwicy
dostaje
20 sie 17:21
asdf: a nie powinno być:
(3√5 − 3√3)[(3√52) + 3√5 * 3√3 + (3√3)2]
20 sie 17:57
szklanka: tak tak powinno być sory ale to z nerwów
20 sie 18:00
asdf: jak się uspokoisz to zacznij robić. Zajrzyj do tablic matematycznych (strona 3) (roz. 6 Wzory
skróconego mnożenia).
20 sie 18:04
szklanka: ja to robię ale coś mi nie wychodzi, proszę mam jeszcze trochę do zrobienia pokażcie mi
20 sie 18:06
asdf: Masz tam przecież wzór..tylko musisz zauważyć który to
20 sie 18:08