.
asdf: Witam wszystkich
Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie kierunek: Informatyka]]
Jakieś opinie?
10 lip 00:11
rumpek: Nie psuj sobie życia
10 lip 00:19
asdf: Rozmawiałeś z kimś o tej uczelni? Widziałeś jej materiał, sale, poziom nauczania? Czy to taki
komentarz "ot tak po prostu, żeby ktoś się nad nim zastanawiał"?
10 lip 00:23
rumpek: Jako, że pochodzę z tego miasta i większość znajomych właśnie poszła na ZUT, to napisałem
10 lip 00:26
asdf: Nie bardzo Cię rozumiem, możesz napisać o co Ci naprawdę chodzi? Popierając to
faktami/opowieściami studentów/znajomych z uczelni
10 lip 00:33
rumpek: A o co ma mi chodzić. Zapytałeś o opinie to ją dostałeś

. Sale niezbyt ciekawe. Jeżeli chodzi
o rozwój IT to Szczecin jest bardzo daleko nic się ciekawego nie dzieje, miasta specjalnie dla
Informatyków to: Poznań Wrocław Kraków i Warszawa (te główne). ZUT próbuje odbić się od dna
dlatego teraz takie innowacje jak studia zamawiane gdzie na innych uczelniach są już od 2009
roku. To też świadczy o tym. Kolejny aspekt niezbyt dobry to to, że według opowieści studentów
nie uczą myślenia, tylko suche informacje. Sam widziałem ten budynek i trochę taki (złe
odczucie). Poza tym na niektóre przedmioty (Matematyka) musisz iść gdzie indziej

A dość
dużo znajomych jest na tym uniwerku i narzeka.
10 lip 00:38
asdf: Ok, dzięki za wypowiedź

Niestety te miasta, które wymieniłeś całkowicie odpadają
(za daleko od domu). Ja słyszałem, że na ZUT jest ciężko, ale poziom wysoki, a Uniwersytet
Szczeciński to nie ma co się porównywać z ZUT (kierunek informatyka). 80% studentów, którzy
skończą z magistrem ma pracę "od zaraz", bo jest to doceniana uczelnia w regionie. Myślę też,
że same studia i papierek dają tylko furtkę do przyszłości, jak matura do wyboru studiów.
Doświadczenie najwięcej naucza i podejście do pracy. Dzięki raz jeszcze za odpowiedź

Fajnie
jakby ktoś inny jeszcze się wypowiedział
10 lip 00:45
rumpek: Akurat papierek nic nie daje

Pracy w Szczecinie dużo nie ma (jeżeli chodzi o Programowanie
itp). Może 2 znane firmy mają swoje odziały w Szczecinie i dalej nic, dlatego takie zacofanie.
Lepiej idź na Akademie Morską : Informatyka

Lepsze perspektywy niż na ZUT.
10 lip 00:48
asdf: Nie chodzi mi o sam Szczecin

Na ZUT już złożyłem podanie, jutro (właściwie to dzisiaj) o 11
się dowiem czy się dostałem

Na Akadamię Morską złożyłbym podanie, tylko nawet znaleźć nie
mogę terminów rekrutacji

wątpię też, że dostałbym się tam (82% matma, 78% ang, 51 polski −
wszystko na podstawie)...
10 lip 01:01
gauspn: 82 z podstawy i to tak banalnej to na prawde szału nie ma

ale nie poddawaj się!
10 lip 01:40
asdf: Wiem, że szału nie ma

Tylko się potwierdziło to, co wcześniej myślałem − jeden egzamin nie
określa 4 lat (technikum inf.) nauki. 78% z angielskiego, a 4% więcej z
matematyki....Porównując mój poziom angielskiego, kótry jest nie najwyższy (4 lata uczyłem się
jedynie angielskiego, gdzie babka przez 4 lata się opier***) do poziomu matematyki (a
matematykę naprawdę lubię, mogę robić zadania godzinami...) to jest niebo a ziemia! Maturę
można porównać do nauki jazdy na kursach − uczą tylko pod egzamin! A rzeczywistość jest
całkiem inna...W maturze z matematyki w tym roku nie widziałem zadań, gdzie trzeba było tak
naprawdę myśleć (prócz zadania udowodnij z trójkątem i w tym ostatnim) Z trójkątem myślę, że
jakąś gafe zrobiłem dlatego kilka procent mniej, a ostatnie zadanie nie zrobiłem dlatego, że
nie robiłem wcześniej takich zadań po prostu bo nie lubię tego typu zadań − (stereometria
ciekawsza)...
10 lip 01:56
gauspn: Akurat ostatnie zadanie to taki schemat ze masakra. To tylko ulozenie rownania i rozwiazanie
ukladu. Co roku jest to zadanie. Dla mnie każdy dział matmy jest moim ulubionym, chociaż
wiadomo ze niektore sprawiaja problem. W mojej klasie ludzie co opuszczali lekcje a byli po
prostu inteligentni mieli po 80 % + mimo że zasiedli do zadań kilka razy przed maturą. Na
studiach nie bedzie tak że nie lubisz np całek i je ominiesz bo nie lubisz. Podstawa jest
obowiazkowa dla kazdego wiec ciezko zeby zadania byly na myslenie, CKE az tak nie utrudnia. Na
podstawe wystarczy sie schematow nauczyć. Nawet dowody chociazby algebraiczne mozna zrobic
bezmyślnymi przeksztalceniami. Tym się różni podstawa od rozszerzenia że to drugie jest
potrzebne tym co ida na studia techniczne, i muszą potrafić już w jakimś stopniu cos wiecej
niz schemat a już rozwiązywanie jakichś konkretnych problemów matematycznych. Podstawa jest
dla wszystkich obowiązkowa więc taki humanista chce ją tylko zdać, i dlatego zadania
sprawdzają na podstawie tak na prawde wyuoczny algorytm, a dowody są dane aby każdy nie mógł
tak łatwo zdobyć 100 % bo wiadomo że jak humanista widzi "uzasadnij, że" to już wtedy czy
zadanie łatwe czy nie to może panikować (oczywiście nie wkładam wszystkich do jednego worka).
Dobranoc, lece się pobawić z pochodnymi
10 lip 02:07
asdf: To co napisałem wyżej wcale mnie nie usprawiedliwia (bo tego nie lubie to nie zrobie i już).
Dobrze, że znam swoje możliwości i mam do tego dystans. Zgadzam się, że tego typu zadania robi
się schematami (może i dlatego nie robiłem tych zadań bo nie lubie schematów, a i dużym
czynnikiem było to, że po prostu nie chciało mi się (...)).
10 lip 09:56
Artur_z_miasta_Neptuna:
asdf −−− wybacz, ale napisanie 'nie chciało mi się' lub 'nie lubię schematów' praktycznie
Ciebie dyskwalifikuje w zawodzie informatyka−programisty −−− jesteś tego świadom
10 lip 09:59
asdf: Jestem. Chyba źle się określiłem. Przygotowując się do matury nie chciałem robić zadania tego
typu (schematy). Wolałem sobie jakieś zadania z logiczną treścią porobić (jak wspomniałem
wyżej − stereometria, ciągi itd...). Studia to już będzie inna bajka. Jak teraz patrze na to,
po upływie 2 miesięcy to mogłem się jednak przyłożyć

Czasem trzeba dostać kopa w dupę, żeby
przejrzeć na oczy. Im wcześniej tym lepiej
10 lip 10:12