Ekstremum funkcji wielu zmiennych
M.: Jeśli f"xx>0 to jest to minimum lokalne, a jeśli f"xx<0, to wtedy jest to maksimum?
Chcę się tylko upewnić, czy dobrze rozumuję
19 cze 22:58
Kwachu: tak
19 cze 23:01
Bezimienny: ale spokojnie przecież to co jest napisane to pochodne cząstkowe a tym się nie sprawdza
ekstremum
20 cze 15:37
Bezimienny: tzn sprawdza ale nie jedną f''xx
20 cze 15:37
Kwachu: a jak bedzie równanie y=x2+2 to wtedy f''xx=2 więc >0 więc wg teorii Sylvester'a jest to
minimum. Jak narysuję sobie tą krzywą, wtedy rzeczywiście okaże się że 2 jest minimum więc na
moją głupią logikę można określić ekstreme po 1 pochodnej drugiego stopnia.
20 cze 17:25
Bezimienny: ale to miało być ekstremum funkcji wielu zmiennych
20 cze 17:29
Artur z miasta Neptuna:
Ludzie ludzie ... piszecie o czymś o czym nie macie pojęcia.
Pytanie 'M.' dotyczyło końcowego etapu 'procedury' typowania ekstremum lokalnego funkcji dwóch
zmiennych.
A więc spokojnie −−− to nie oznacza, że jak f''xx >0 w jakimś punkcie to znaczy że tam jest
minimum lokalne. Chodzi o szczególne punkty 'wytypowane' na wcześniejszym etapie.
20 cze 17:32
Kwachu: macie racje, nie odczytałem tego że mówi o wielu zmiennych.
20 cze 17:35
Artur z miasta Neptuna:
Kwachu −−− ale Twoja odpowiedź na pytanie było poprawne

ale z teorią Sylvestr'a to mnie dobiłeś

... to jakie jest minimum dla x
4 + 2x ?
20 cze 17:41
Kwachu: f''
xx=12x
2
wymnozyć wszystko i sprawdzić czy to jest > czy < od 0 ?
20 cze 17:48
Bezimienny: czy ja coś źle napisałem? bo nie ogarniam już
20 cze 17:50