matematykaszkolna.pl
Pochodne Maslanek: Historia pochodnych emotka Witam! emotka Chciałbym posłuchać trochę o historii pochodnych, a raczej ich własności. I tak: 1) Skąd się wzięło, że tgα=f'(xs), gdzie α to kąt nachylenia stycznej do osi Ox. 2) Skąd się wzięło, że tangens kąta nachylenia wektora prędkości względem osi Ox w ruchu
 dy 
określonym równaniami parametrycznymi wyraża się wzorem

.
 dx 
 ds d2s 
3) Skąd się wzięło to, że V=

oraz a=

?
 dt dt2 
4) Jakie są ciekawsze własności pochodnych? (nie licząc monotoniczności)
7 cze 17:10
Patryk: wiesz co to jest iloraz różnicowy ?
7 cze 17:11
Maslanek: Teraz już wiem Aczkolwiek dalej nie do końca rozumiem skąd wzięły się 1, 2 i nie znam 4. emotka Także proszę o przybliżenie
7 cze 17:20
Maslanek: Hop! emotka
7 cze 22:32
Trivial: 1. Pochodna to współczynnik kierunkowy stycznej do krzywej w danym punkcie. 3.
 ds 
v =

z prostej przyczyny.
 dt 
 Δs 
v z definicji równe jest

. Jest to średnia prędkość na przedziale czasowym Δt. Biorąc
 Δt 
coraz to mniejsze przedziały czasowe otrzymujemy coraz to lepsze przybliżenie prędkości chwilowej w danym punkcie czasu. Idąc z przedziałami Δt do nieskończenie małych przedzialików dt otrzymujemy przybliżenie prędkości chwilowej z zerowym błędem. Z definicji to co
 ds 
powiedziałem jest równe pochodnej

.
 dt 
 dv d ds d2s 
Analogicznie dla a =

=

(

) =

.
 dt dt dt dt2 
To tylko takie wytłumaczenie obrazujące co się dzieje.
7 cze 23:14
Artur z miasta Neptuna: 4. A nie chodzi Ci tutaj o zastosowanie pochodnych?
 d 
Jeżeli tak −−− to masz chociażby CAŁĄ fizykę od prostego wzoru na prędkość (v =

) po
 t 
bardziej skomplikowane rejony Astronomia opiera się na wyliczeniach całkowo−pochodnych Ale także np. w mechanice przy wyliczaniu sił wewnętrznych konstrukcji. A dokładniej −−− istnieje różniczkowa zależność pomiędzy siłą nacisku (na jednostkę długości [j]) jakiegoś ciała, do siły tnącej w podporze podtrzymującej ów ciężar, do momentu siły, wyginającego ów podporę.
7 cze 23:57
Artur z miasta Neptuna: Wracając do astronomii −−− wyobraź sobie dokładne określenie drogi jaką ma przebyć sonda kosmiczna badająca najdalsze planety układu słonecznego −−− bez całek i pochodnych najmniejszy błąd (np wynikający z przybliżenia po 10 miejscach po przecinku) mógłby oznaczać zboczenie z toru lotu o setki/tysięcy kilometrów, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do dalszego oddalani się od toru lotu i w konsekwencji, np. zbytnie zbliżenie się do Jowisza, co w konsekwencji kończy się zniszczeniem sądy wartej setki milionów dolarów. Sama możliwość wyznaczenia stycznej do elipsy w dowolnym jej punkcie jest czymś bez czego żadna misja kosmiczna nie miałaby żadnej racji bytu.
8 cze 00:02
AS: Arturku daruj − ale chyba sondy.
8 cze 09:04
Artur_z_miasta_Neptuna: ojj tam ojj tam ledwo żywy to pisałem
8 cze 10:15