pole powierzchni
Kwachu: jak mam w zadaniu polecenie, by obliczyć pole obszaru znajdującego się między funkcjami f(x),
g(x)... to wynik zawsze musi wyjść na plusie. Ale czasami, chyba po złych przekształceniach
przy całce, wyniki czasami wychodzą ujemne. Zazwyczaj stosuję wzór na zapisanie całki taki że
a∫
b g(x)−f(x) ponieważ taki ogólny gdzieś ujrzałem i zapamiętałem.
i teraz, żeby mieć wynik na plusie, chyba powinienem brac zawszę tą prosta, parabole czy inną
funkcję która ma wieksze wartości od tej drugiej funkcji nie patrząc na ten wzór
a∫
b
g(x)−f(x) tylko żeby za g(x) podstawiać funkcję większą a f(x) to funkcja pod g(x). Dobrze
myślę?
20 maj 22:04
Krzysiek: tak, tylko g(x) ma być na całym przedziale [a,b] nad funkcją f(x)
20 maj 22:06
Kwachu: wtedy jak są jakieś "załamania" wtedy rozumiem żeby podzielić na 2 obszary d1 i d2?
20 maj 22:08
Kwachu: jak mam f(x)=x2 + 4x i g(x)=x+4 to czy;
a∫b x+4dx + a∫b x2 + 4xdx = a∫b −x2 −3x + 4dx?
20 maj 22:16
Kwachu: tam między 1 a 2 całkom ma być −
20 maj 22:18
Krzysiek: tak, i na przedziale: [−4,1]
20 maj 22:19
Kwachu: Krzysiek widze że ty i Basia ogarniacie te tematy

mam nadzieję że nie będziecie źli jak będę
dawał non stop jakieś oczywiste pytania. jutro mam koło od którego zależy czy będę zwolniony z
egzaminu i zależy mi, żeby poznać każdą oczywistość
20 maj 22:23
Krzysiek: Więcej ludzi zna się na tego typu rzeczach

pomocny jest też Wolfram (
http://www.wolframalpha.com/ )
wpisujesz całkę i otrzymujesz wynik i krok po kroku rozwiązanie (nie zawsze najłatwiejsze)
20 maj 22:29
Kwachu: znam te "kalkulator" ale właśnie nie zawsze do końca rozumiem dlaczego tak skoro można było to
zrobic tak. A jasne dla mnie jest raczej to że ty czy ktokolwiek inny bedzie wolał zrobić to
jak najprościej a taki jak najszybciej
20 maj 22:36
Kwachu:

jak mam takie 2 funkcje f(x)=4−x
2 i g(x)=x
2 −2x to całka będzie wyglądała tak:
−1∫
2 f(x) − g(x) ?
20 maj 22:42
Krzysiek: tak
20 maj 22:48
Kwachu: nadal do tego wykresu
| | −2x3 | |
−1∫2 4−x2 − x2 + 2x dx= −1∫2 −2x2 + 2x + 4dx= [ |
| +x2 + 4x −1] 2 = |
| | 3 | |
20 maj 22:49
Kwachu:

Parabola to f(x) a prosta to g(x). całkę zapisać ∫g(x)−f(x) bo funkcja g jest nad funkcja f
prawda?
20 maj 23:02
Krzysiek: powinno wyjść 9
co do tego wykresu: tak
20 maj 23:07
Kwachu: czyli gdzieś się machnąłem przy podstawianiu wartości za x czy mam zle całkę w ogóle
policzoną?
20 maj 23:09
Krzysiek: całkę nieoznaczoną dobrze policzyleś
20 maj 23:10
Asyy: | 20 | | 7 | | 27 | |
| − (− |
| ) = |
| =9 [j2] |
| 3 | | 3 | | 3 | |
20 maj 23:18
Kwachu: zbieżność całek
mam
0∫
∞ xe
−x2 dx =
a→0lim
b→∞ 0∫
∞ xe
−x2 dx
1) obliczam całkę nieoznaczoną:
| | 1 | | 1 | | 1 | |
∫xe−x2 dx = −∫ |
| en dn= − |
| en=− |
| e−x2 n=−x2 |
| | 2 | | 2 | | 2 | |
2) podstawiam do całki oznaczonej a i b
| | 1 | | 1 | |
a∫b xe−x2 dx = − |
| e−b2 + |
| e−a2 |
| | 2 | | 2 | |
3)obliczam zbieżność
a→0lim
b→∞ 0∫
∞ xe
−x2 dx=
∞
czy to jest dobrze?
20 maj 23:20
Krzysiek: liczysz tylko granicę dla b→∞, przecież jak wstawisz 0 to nie masz symbolu nieoznaczonego
∫0∞ xe−x2 dx =lim b→∞ −1/2 e−x2 |0b =...
20 maj 23:25
Kwachu: czyli jak za x podstawie ∞ a potem odejmę od tego −1/2 to mam ∞+1/2 =∞ o to chodzi?
20 maj 23:31
Krzysiek: tylko, że: lim b→∞ e−b2 =0
20 maj 23:32
Kwachu: ok łapie. bażda liczba podniesiona do
∞ = 0 i wynik bedzie 1/2
granice miałem na początku roku i już trochę zapomniałem
20 maj 23:34
Krzysiek: źle.. nie każda liczba podniesiona do
∞ to 0...
20 maj 23:37
Kwachu:

mam tu wykres dla y=6/x i y=−x+7
skoro prosta jest nad y=6/x to całke powinienem zapisac ∫−x+7−6/x dx a na zajęciach zapisaliśmy
∫6/x + x −7dx. Ja się pomyliłem teraz czy na zajęciach ktoś źle podstawił za f(x) i g(x)?
20 maj 23:39