matematykaszkolna.pl
gf blogther:
 1 
Wiadomo, że liczba a jest rozwiązaniem równania

+ x = 5, gdzie x ≠ 0. Nie wyznaczając
 x 
 1 
a, oblicz wartość wyrażenia

+ a3.
 a3 
3 maj 17:28
Aga1.:
 1 
(

+a)3=53
 a 
 1 
Zastosuj wzór skróconego mnożenia i wykorzystaj, że

+a=5
 a 
3 maj 18:39
Eta:
1 1 1 

+a3= (

+a)3−3(

+a)=...
a3 a a 
3 maj 18:44
blogther: mam pytanie dlaczego zapisujecie to ten sposob
1 1 

+ a3 = (

+ a)3
a3 a 
nie powinno byc
 1 1 1 1 
(

)3 + a3 = (

+ a)(


*a + a2)
 a a a2 a 
3 maj 18:51
blogther: a3 * b3 = (ab)3 to zgoda ale nie a3 + b3 ≠ (ab)3
3 maj 18:52
Eta: Ze wzoru na sześcian różnicy (a+b)3= a3 +3a2b+3ab2+b3 to a3+b3 = (a+b)3 −3a2b−3ab2
3 maj 18:58
Eta:
1 1 1 1 1 1 

+a3=(

+a)3−3*

*a −3*

*a2=(

+a)3−3(

+a)
a3 a a2 a a a 
3 maj 19:01
Aga1.: Nigdzie nie ma zapisu jak sugerujesz o 18:51 i 18:52 Zaproponowałam Ci podnoszenie obu stron równania do potęgi trzeciej, (a+b)3=a3+3a2b+3ab2+b3 Eta podała Ci niemalże gotowca.
3 maj 19:03
blogther: mam pytanie jak wyznacza sie dzidzine funkcji homograficznej mozecie podac jakis przykład?
3 maj 19:12
blogther: oczywiscie zadnia do zrobienia
3 maj 19:12
Aga1.: Zasada : mianownik różny od zera.
 4+x 
np. f(x)=

 x−5 
Dziedzinę zapisać można różnymi sposobami 1. D: x−5≠0⇔x≠5 2. D=R−{5} 3. Df=(−, 5)U(5,)
3 maj 19:16
blogther: okey ale ja pytam o zbior watosci no nie wiem np
 4x − 7 
f(x) =

jak wyznaczyc zbor wartosci takiej funkcji
 5x +2 
podałem byle jakie wspołczynniki wiec moze byc roznie
3 maj 19:22
blogther: teraz zobaczyłem ze napisałem zle napisałem dzidzine a chodziło mi o zbior wartosci nie wiem jak mogłem sie tak pomylic
3 maj 19:30
krystek:
 x+1 1 
f(x)=

=

+2
 x−1 x−1 
ZW =(−,2)U(2,)
3 maj 19:34
Aga1.: Najlepiej przekształć do postaci
 a 
f(x)=

+q
 x−p 
Wtedy D=R−{p} ZW=R−{q} np.
 x−3 x+2−5 x+2 5 −5 
f(x)=

=

=


=

+1
 x+2 x+2 x+2 x+2 x+2 
D=R−{−2} ZW=R−{1}
3 maj 19:35
Eta: Sprowadzając do postaci kanonicznej, którą podała Ci Aga1 i krystek Najprościej (bez zgaduj− zgaduli) zwyczajnie podziel
 4 33 
(4x−7) : (5x+2) =


 5 5(5x+2) 
 4 
to q=

 5 
 4 2 
ZW= R\ {

} , D=R\ {−

}
 5 5 
3 maj 19:44
blogther: Eta mam pytanie jak wykonałas to dzielenie a co np w takim przypadku
 3x2 − 4 
f(x) =

 x + 2 
3 maj 19:47
blogther: pytam jak to jest z tym wyznaczaniem ZW bo miałem takie zadanie
 x2 + 3  
f(x) =

 x2 − 1 
i w opowiedziach było tak to rozwiazane f(x) = k
 x2 + 3  
k =

|*(x2 − 1) przy załozeniu x2 ≠1
 x2 − 1 
po przedształceniach do wyznaczeni zostało cos takiego
 − 3 −k 
x2 =

 1 −k  
x2 ≥ 0
 − 3 −k 
0 ≥

 1 −k  
(− 3 −k)(1 −k )≥ 0 i mam pytanie czy mozna tak robic dla kazdej funkcji czy tylko w takim przypadku jak ten?
3 maj 19:53
blogther: bo jest jeszcze taki wzor na ZW funkcji homograficznej ac ale jest on prawdziwy tylko dla postaci
 ax + b 
f(x) =

  cx + d 
3 maj 20:19
Eta: Źle napisałeś zwrot nierówności: (−3−k)(1−k) 0 Takie zadania będziesz rozwiązywać na studiach ( badając przebieg zmienności funkcji) emotka szkicując wykres f(x)
3 maj 20:20
blogther: a w jakim dziale bo mam aktualnie teraz liczby zespolone na zajeciach
3 maj 20:23
blogther: to jest cos z ekstremami lokolnymi lub globalnymi zwiazene oraz z przegieciem funkcji? tak?
3 maj 20:24
blogther: dlaczego zle przeciaz x2 nie moze byc ujemny?
3 maj 20:25
blogther: a mam pytanie jak zrobiłas to dzielenie (4x−7) : (5x+2)?
3 maj 20:28
Eta: rysunek
 x2−3 
f(x)=

Df=R \ {−1,1}
 x2−1 
y=1 asymptota pozioma x=−1 i x=1 asymptoty pionowe ZW= (−,−3> U (1,) Teraz idę zjeść ......coś dobrego
3 maj 20:34
Eta:
 4 
( 4x−7 ) : (5x+2)=

 5 
 8 
−4x −

 5 
−−−−−−−−−
  −33 
=

−− reszta
 5 
 4x−7 4 33 
to:

=


 5x+2 5 5(5x+2) 
3 maj 20:38
blogther: no i taki ZW wyszedł w opowiedzi pomimo tego ze napisałas ze zle napisałem znak nierownosci
3 maj 20:40
Eta: Napisałeś tak: 0≥(−3−k)(1−k) ⇒ (−3−k)(1−k) ≤ 0 a powinieneś napisać : (−3−k)(1−k)≥0 dlatego napisałam,że źle emotka
3 maj 20:50
blogther: tak masz racje
3 maj 20:50
Eta: emotka
3 maj 20:51
blogther: ale ten sposob jest poprwny wiec nie ma chyba problemu
 5x 
okey to jeszcze takie pytanie jak wyznaczyc taki ZW f(x) =

 x2 − 1 
3 maj 20:58
Maslanek: Fajny ten wcześniejszy sposób. Zapamiętam
 5x 
f(x)=

 (x−1)(x+1) 
p: x=0 x→−: f→0 x→−1: f→− x→−1+: f→ x→0: f→0 x→1: f→− x→1+: f→ x→: f→0 ZW: (−,0)∪(0,). Przy czym to moja pierwsza próba tym sposobem
3 maj 21:22
Maslanek: ZW: R... 0 również należy. W końcu f(0)=0emotka
3 maj 21:24
blogther: ktory sposob
3 maj 21:41
blogther: w odpowiedzi jest ze ZW = R
3 maj 21:43
blogther: ja jak narysowałem ta funkcje to wyszło mi ze ZW = R w przedziale x ∊( − 1;1) bo i −1 i 1 sa asymptoty pionowe
3 maj 21:44
Eta: R emotka
3 maj 21:45
blogther: dodatkowo w odpowiedzi jest taka podpowiedz 1 pkt za zapisanie trojmianu ax2 − 5x − a = 0
3 maj 21:47
blogther: ja nie rozumiem w ogole sposobu Maslanka co on tak naprawde robi?
3 maj 21:48
Eta: Liczy granice
3 maj 21:53
Maslanek: Ja mam pytanie skąd to? 1 pkt za zapisanie trojmianu ax2 − 5x − a = 0
3 maj 21:55
blogther: to jest zadanie z akursza od operonu i w opowiedziach jest taki schemat za co punkty daja i tak tam jest napisane
3 maj 22:01
Maslanek: Ale w jaki sposób i o co chodzi w ogóle?...
3 maj 22:03
blogther: a ja dalej Eta nie wiem jak zrobiłas to dzielenie jak mogła bys krok po kroku napisac ub wskazac jakis link gdzie jest cos podobnego zrobione bo nic nie rozumiem z tego np skad sie wzieło to −4x − 85 i ta reszta?
3 maj 22:04
blogther: nie pisze w jaki sposob do tego doszli pisze tylko za zapisanie rownanie ax2 − 5x − a = 0 jest jeszcze ze delte licza i nie mam ona pierwiastkow i z tego powodu jest ZW = R
3 maj 22:06
Maslanek: Ah... W ten sposób, że f(x)=a. ax2 − a = 5x ax2−5x−a=0 Δ=25+4a2 >0 Jeśli chodzi o rozw. Ety to zwyczajnie ręcznym sposobem dzieli wielomiany.
3 maj 22:12
Maslanek: Więc tego dalej nie rozumiem...
3 maj 22:13
blogther: jak ułozyłes to rownanie ? a co do sposobu Ety to ja nie umiem dzielic wielomianow tych samych stopni nawet nie wiedziałem ze tak mozna zawesze miałem doczynienia z dzielniem zawsze albo przez x −a albo przez ax2 + bx + c pierwszy raz cos takiego widze dlatego jestem taki zaskoczony i nie wiem skad sie to bierze
3 maj 22:15
Eta: f(x)=a
5x 

=a ⇒ (x2−1)*a=5x ⇒ ax2−5x−a=0
x2−1 
3 maj 22:18
Maslanek: Ja się zastanawiam jak wyglądałoby dzielenie wielomianu niższego stopnia i czy jest w ogóle sens. Dobra już rozumiem o co chodzi z tą Δ. Δ>0, więc dla każdego a mamy dwa rozwiązania. emotka Oprócz dla jednego, x=0, wiec i a=0... Co z tym? −−−−−− Pomyśl. Masz wszystko napisane w gruncie rzeczy.
3 maj 22:19
Eta: ( x−3) : (x+1)= 1 −x−1 −−−−−−
 x−3 4 
= −4 −− reszta to

= 1−

 x+1 x+1 
3 maj 22:20
Maslanek: Aaa... Dobra. Już mam wszystko Δ>0 ⇔ a≠0 a=0 ⇒ −5x=0 ⇒ x=0 ZW=R −−−−−−−−−−−−−−− Sposób dobry. Zapamiętam
3 maj 22:20
blogther: czyli oni policzyli to w ten sam sposob ktory ja prezentowałem tam wyzej
3 maj 22:29
blogther: no to dzilenie tez dobra rzecz dziekuje wam za pomoc
3 maj 22:29
Maslanek: W trochę inny. Zdecydowanie inny .
3 maj 22:38