matematykaszkolna.pl
prosze o pomoc poszukiwacz: x2+1−lnx=0 czy to mozliwe do rozwiązania? poszukuje sprawdzic kiedy sie to wyzeruje bo chce policxyc ekstrema...
20 lut 23:29
Anonimowy: x = 1
20 lut 23:36
poszukiwacz: a x2 nie ma wplywu ze beda jakies dwa pierwiastki ? mozna prosic o jakies wyjasnienie?emotka
20 lut 23:38
Man in black: Skąd to x=1
20 lut 23:41
Artur z miasta Neptuna: jeżeli szukasz ekstremum lokalnego to sugeruje to, że miałeś/−aś pochodne. W takim razie nie widzę problemu by z tego nie skorzystać
20 lut 23:43
Man in black: To jest równanie nieliniowe − metod ogólnych (skończonych) brak, są metod przybliżone. Tutaj, badając monotoniczność można pokazać, że rozwiązań nie ma.
20 lut 23:44
poszukiwacz:
 x2+1−lnx 
pochodna wyniosla

czy moge uznac ze mianiowsnik bedzie zawsze dodatni zatem
 x2 
tylko licznik musi wyniesc 0?
20 lut 23:45
Man in black: A dobrze tę pochodną obliczyłeś?
20 lut 23:46
Artur z miasta Neptuna: pfff ... graficznie. x2+1 = ln x rysujesz i punkt w którym się przetną to 'miejsce zerowe' ... a że się nie przetną to już inna sprawa
20 lut 23:46
Man in black: Graficznie tego nie stwierdzi...
20 lut 23:47
poszukiwacz:
 lnx 
nie wiem czy dobrze, fuckcja byla x+

 x 
20 lut 23:48
Artur z miasta Neptuna: a licznik będzie >0 ponieważ ∀x∊D ln x < x2 + 1 ⇔ x2+1−lnx > 0 przepraszam ... a jaka była funkcja wyjściowa?
20 lut 23:48
poszukiwacz: x+lnxx
20 lut 23:50
Man in black: Zatem OK.
20 lut 23:51
poszukiwacz: hm, pewnie zle policzylam pochodna
20 lut 23:51
poszukiwacz: man in black, w jaki sposob liczyc to ekstremum....
20 lut 23:52
Artur z miasta Neptuna: funkcja nie posiada ekstremum rośnie ona w całej dziedzinie.
20 lut 23:56
Artur z miasta Neptuna: a tak na dowód mej tezy: http://www.wolframalpha.com/input/?i=plot+x+%2B+%28log+x%29%2Fx
20 lut 23:57
poszukiwacz: mam to jakos specjalnie udawadniac czy wystarczy ze popre sie dziedzina?
20 lut 23:57
Man in black: Badam zerowanie się pochodnej sprawdzając jej monotoniczność. f'(x)= 0 ⇔ G(x)= x2 +1 − lnx =0 G'(x) = 2x − 1/x = 0 ⇔ x = 2/2 (bo x>0). I tam G ma minimum. Ale G(2/2) = 3/2 + 1/2 ln 2 = 1/2 (3+ ln2)>0 . Czyli G(x)>0 dla x>0 czyli ... Dalej już prosto...
20 lut 23:58
poszukiwacz: teraz pozostaly mi punkty przegiecia......
20 lut 23:59
Artur z miasta Neptuna: wykazujesz pisząc że dla x∊D pochodna > 0
20 lut 23:59
Artur z miasta Neptuna: czyli f↗ w (−, 0) i w (0,+) ... uwaga ważna sprawa −−− podział tych zbiórów −−− nigdy, ale to przenigdy nie pisze się ich jako 'sumę', zawsze po przecinku
21 lut 00:01
Artur z miasta Neptuna: to też oczywiście ma sens tylko i wyłącznie gdy bierzemy liczby zespolone ... bo inaczej to Df = (0 , +)
21 lut 00:03
poszukiwacz: rozumiem, czyli wracajac do pochodnej nie ma do do niej zastrzezen i moge liczyc f bis?
21 lut 00:03
krystek: I właśnie , ja starej daty , nawet na studiach pisaliśmy sumę.
21 lut 00:03
poszukiwacz: no wlasnie, ale my nie bralismy zespolonych, wiec uznac ze df =(0,+niesk) ?
21 lut 00:04
Man in black: Ale dla zespolonych nie mamy monotoniczności...
21 lut 00:07
poszukiwacz: ja nigdy w zyciu nie mialam zespolonych, babka nie wymaga od nas nawet zeby wiedziec,ze cos takiego wogole istnieje, wiec sama nie wiem jak to mam wkoncu zapisac wszystko.
21 lut 00:09
Man in black: Tak jak Ci zapisałem: nie ma zespolonych, tylko monotoniczność. Ale zadanie nie jest z tych banalnych...
21 lut 00:10
poszukiwacz: mam je oddac na jutro, tzn zbadac przebieg zmiennosci tej f, nie wspomne juz o asymptptach czy cos... narazie mecze sie z 2 pochodna
21 lut 00:11
poszukiwacz:
(2x−1x)*2x−(x2+1−lnx)*2x 

czy to dobrze licze? to druga poch
x4 
21 lut 00:14
Artur z miasta Neptuna: aułłł wróć do postaci pochodnej ... przed złączeniem ułamków −−− będzie Ci łatwiej ją policzyć
21 lut 00:17
poszukiwacz: chyba masz racje, tez mnie wzrok zabolal na ten widok, dziękuje!
21 lut 00:18
poszukiwacz: c prawda nie rozwiazalo to mjego problemu
 1−lnx 1x*x2−(1−lnx)*2x 
f''(x)=(1+

)=

pomocy z tym
 x2 x4 
21 lut 00:22
poszukiwacz:
 −x−(1−lnx)*2x 
dalej mam

 x4 
21 lut 00:23
poszukiwacz: i teraz wychodza moje problemy rachunkowe..
21 lut 00:23
Man in black: To jest OK. f"(x)>0 ⇔ −1 − 2 +2 ln x >0, bo x>0.
21 lut 00:24
poszukiwacz: gdy licznik bedzie rowny zero tak?
21 lut 00:25
Man in black: Badaj kiedy >0. Nie będziesz musiał się zastanawiać, z której strony wklęsła, z której wypukła...
21 lut 00:27
poszukiwacz: najprpstsze pytanie czy wymnazac jakos to lnx*2x?
21 lut 00:27
Man in black: Nie, wyłączyłem Ci x przed nawias w liczniku...
21 lut 00:27
poszukiwacz: heh chciałabym, ale takie obliczenia sa dla mnie koszmarem. nie wiem jak sobie poradzic z tym przyrlownaniem do zera
21 lut 00:28
poszukiwacz: prosze zapisz mi ten licznik jesczcze raz, nie moge sie polapac
21 lut 00:29
Man in black: f''(x)>0 ⇔ licznik >0 ⇔ −3 +2 lnx> 0 ⇔ lnx > 3/2 ⇔ x > e3/2
21 lut 00:29
Man in black: A licznik to: −x −2x(1−lnx) = x( −1 −2 (1−lnx)) = x( −1 −2 +2lnx) = x(−3 + 2lnx)
21 lut 00:31
poszukiwacz: a co sie stalo z tym −x z licznika? −x−(1−lnx)*2x ?
21 lut 00:33
poszukiwacz: aaaemotka
21 lut 00:33
Man in black: x przed nawias. Po −x zostało −1.
21 lut 00:34
poszukiwacz: tak takemotka serdecznie dziekuje, mam nadzieje,ze sie jeszcze spotkam na tym forum z tak zyczliwymi pomocnikami! dalej juz nie męcze, dobranoc!
21 lut 00:36