granica ciągu
kaśka: pomooocy

mam policzyc taka granice :
3√n3+n2+2n+3 −n . jak to zrobic?
16 sty 18:44
kaśka: wie ktoś jak to rozwiązać
16 sty 19:32
NEO: Dwa piwa i coco jambo

i do przodu
16 sty 19:54
kaśka: żeby to bylo takie proste

jak mam to zrobic

pomocy
16 sty 19:57
NEO: mówię Ci... umysł Ci się rozjaśni
16 sty 19:58
Krzysiek: korzystasz ze wzoru a3 −b3
16 sty 20:00
kaśka: watpie. byloby jeszcze gorzej
16 sty 20:00
kaśka: z takiego wzoru

dobrze wiedziec. dzieki
16 sty 20:01
kaśka: ten pierwiastek sie skraca z ta potega
16 sty 20:02
NEO: to chyba musisz się umówić ze mną to Ci pokaże jak sie rozjaśnia umysł
16 sty 20:03
kaśka: | | 2n | | 3 | |
czyli bedzie n3+n2+2n+3−n3 = n2(1+ |
| + |
| ) czyli granica to ∞  |
| | n2 | | n2 | |
16 sty 20:07
kaśka: @NEO jutro to ja musze trzezwo myslec

16 sty 20:10
NEO: nie ma to tamto
16 sty 20:15
Krzysiek: korzystając z tego wzoru czyli:
16 sty 20:21
kaśka: @Krzysiek chodzilo Ci o taka postac

(
3√n3+n2+2n+3−n)(
3√n3+n2+2n+32+
3√n3+n2+2n+3*(−n)+n
2)
16 sty 20:23
kaśka: @NEO oj tam oj tam
16 sty 20:24
kaśka: @Krysiek czyli zle licze

skad wziales ten wzor
16 sty 20:25
NEO: Katarzyno nie bój nic

Dasz radę
16 sty 20:25
Krzysiek: ten wzór to jest właśnie: a3 −b3 =(a−b)(a2 +ab+b2 )
tylko wyliczyłem (a−b) z tego wzoru
16 sty 20:27
kaśka: @Krzysiek aaa. ok. juz kumam. dzieki

@NEO moze zdarzy sie cud
16 sty 20:30
kaśka: cos mi nie idzie z tym mianownikiem

(
3√n3+n2+2n+3)
2+
3√n3+n2+2n+3*(−n)+n
2) jak to dalej bedzie
16 sty 20:57
Krzysiek: w drugim zamiast (−n) jest n
teraz dzielisz licznik i mianownik przez n
2
16 sty 20:59
kaśka: wyszlo mi cos takiego : n
3+n
2+2n+3 + n*
3√n3+n2+2n+3 +n
2=
| | n3 | | 2n | | 3 | | n3 | | 2n | | 3 | |
n2( |
| +1+ |
| + |
| ) + n* 3√n2( |
| +1+ |
| + |
| )+1 |
| | n2 | | n2 | | n2 | | n2 | | n2 | | n2 | |
moglbys rzucic okiem, czy to jest dobrze
16 sty 21:18
Krzysiek: to co wyżej napisałaś, po prostu z każdego czynnika wyciągasz n2 i zostaje Tobie:
3√1+... +3√1+... +1
i dzielisz przez n2 licznik i mianownik i wychodzi granica 1/3
a to co teraz napisałaś niestety nie rozumiem
16 sty 21:20
kaśka: ja tez nie rozumie. czyli tam jak mialam ten pierw.3 stopnia do
2 to juz nie biore tego pod
uwage

nie kumam ..
16 sty 21:23
kaśka: *nie rozumiem
16 sty 21:29
Krzysiek: pod tymi pierwiastkami największa potęga to (n3)2 czyli n6
i pierwiastek z tego: 3√n6 =n2
inne czynniki tak naprawdę nie są ważne bo "wolniej" zmierzają do nieskończoności
16 sty 21:37