Zespolone
Godzio:
Wykazać, że z + z− (sprzężenie) = 2Rez mogę to po prostu:
z + z− = x + yi + x − yi = 2x = 2Rez
czy muszę się bawić w definicje ?
2 paź 15:02
Trivial:
Ale
z = x + iy to też 'definicja'.
2 paź 15:42
Trivial: Jeżeli polecenie jest wykaż, to nie ma co się bawić.
2 paź 15:43
Godzio:
Ok, dzięki
2 paź 16:04
Basia:
przecież wykazałeś; dokładnie o to chodziło
2 paź 16:11
Godzio:
Wolałem się zapytać, mam listy pełne zadań i niektóre są tak oczywiste, że aż nabieram
wątpliwości czy mogę to tak zrobić
2 paź 16:18
Trivial: Algebra jest cała oczywista − jeśli poświęcasz jej choć odrobinę czasu.
2 paź 16:19
Godzio:
A takie coś:
Wykaż, że |x| ≤ y ⇔ − y ≤ x ≤ y, y > 0
1o x > 0 ⇒ − y ≤ x ≤ y
2o x < 0 ⇒ − x ≤ y ⇒ (x ≥ − y i x ≤ y) ⇒ − y ≤ x ≤ y
O to chodzi ?
2 paź 16:44
Trivial:
Po co dowodzić takie oczywistości

Ja bym narysował po prostu na osi liczbowej.
2 paź 16:47
Godzio:
No właśnie dla mnie też jest to dziwne, ale trzeba

Jeszcze jedno mam:
|x| − |y| ≤ |x − y| ≤ |x| + |y|
Korzystam z nierówności trójkąta: |a + b| ≤ |a| + |b| w moim wypadku a = x, b = −y
|x + (−y)| ≤ |x| + |−y| ⇒ |x − y| ≤ |x| + |y| (wcześniej musiałem jeszcze wykazać
nierówność trójkąta i |x| = |−x| paranoja

)
No dobra ale tej drugiej strony nie mogę ruszyć
2 paź 16:51
Trivial:
|x| ≤ |x−y| + |y|
Można mechanicznie rozbić na milion przypadków.
2 paź 16:54
Godzio:
A jakoś bez przypadków ?
2 paź 17:02
:D: bez przypadków jak bez ręki...
2 paź 17:04
Trivial: Nie mam pomysłu.
2 paź 17:06
Basia:
o to chodzi Godziu, tylko zapis mi się nie podoba
−x dla x<0
|x| =
x dla x≥0
stąd
|x| ≤ y ⇔ (x<0 ∧ −x≤y) ∨ (x>0 ∧ x≤y) ⇔ (x<0 ∧ x≥ −y) ∨ (x≥0 ∧ x≤y) ⇔
[ x<0 ∨ ( x≥0 ∧ x≤y) ] ∧ [ x≥ −y ∨ (x≥0 ∧ x≤ y) ] ⇔
(x<0 ∨ x≥0) ∧ (x<0 ∨ x≤y) ∧ (x≥−y ∨ x≥0) ∧ ( x≥ −y ∨ x≤y) ⇔
T ∧ T ∧ T ∧ (−y ≤ x ≤ y) ⇔ (−y ≤ x ≤ y)
c.b.d.o.
Trivial
cała matematyka opiera się na 14 aksjomatach teorii mnogości
resztę, także to, że 2+2 = 4, trzeba umieć udowodnić
2 paź 17:07
Trivial:
Tak, tak. Ale czy nie wystarczy, że ktoś to już pokazał raz? Tylko trzeba udowadniać cały czas
to samo?

W sumie
Godzio studiuję matematykę, oni tam mają czas na dowody.
2 paź 17:13
Basia:
udowodniłeś, że
|x+y| ≤ |x| + |y|
stąd
|x−y|+|y| ≥ |x−y+y| = |x|
stąd
|x−y| ≥ |x| − |y|
proste ?
2 paź 17:18
Godzio:
No właśnie mam podpunkty i jeden po drugim udowadniam, i co kolejny to mogę korzystać z tego co
już udowodniłem.
Basia a dałoby radę udowodnić to: |x| − |y| ≤ |x − y| ≤ |x| + |y| ? Chodzi mi o tą lewą
stronę bo prawą już mam.
2 paź 17:19
Godzio: O dzięki
2 paź 17:20
Godzio:
To jeszcze do sprawdzenia:
| |x| − |y| | ≤ |x − y|
|x| − |y| ≤ |x − y| −− to z poprzedniego podpunktu
|y − x + x| ≤ |y − x| + |x| / * (−1)
− |y| ≥ − |y − x| − |x| / + |x|
|x| − |y| ≥ − |y − x|
Korzystam z |x| = |−x| :
|x| − |y| ≥ − |x − y|
Korzystając z faktu, że |x| ≤ y ⇔ − y ≤ x ≤ y mam:
|x − y| ≥ |x| − |y| ≥ − |x − y| ⇒ | |x| − |y| | ≤ |x − y|
2 paź 17:23
Basia:
nie; to są ćwiczenia, które mają nauczyć dowodzenia, rozumienia już przeprowadzonych dowodów i
doprowadzić do biegłego posługiwania się rachunkiem zdań i logiką
na matematyce jest to niezbędne, bo jeżeli student tych umiejętności nie nabędzie nigdy
nie stanie się matematykiem, na zawsze pozostanie jedynie biegłym rachmistrzem
mnie tego uczyli w szkole, dlatego wybierając matematykę wiedziałam co zamierzam studiować
2 paź 17:24
Trivial: Takie dowody powinny być właśnie w szkole, a nie dopiero na studiach. U mnie nie było nawet
jednego dowodu w liceum.
2 paź 17:28
Basia:
ad. poprzedni wpis
wydaje mi się, że wszystko gra
2 paź 17:29
Godzio:
Dobra mam teraz serie zadań, które potrafię zrobić, tylko co do jednego,
Wykaż, że liczby √2,3√2 i √3 są niewymierne,
Mogę zrobić to z twierdzenia o pierwiastkach wymiernych wielomianu czy muszę się bawić w
przypadki dla liczby parzystej i nieparzystej (tzn założyć że są to liczby wymierne i pokazać
sprzeczność) ?
2 paź 17:31
Basia:
Trivial taki niestety jest teraz program, trudno mieć pretensję do nauczycieli
realizują to co im realizować polecono
a "maniaków", którzy wychowuję olimpijczyków można na palcach policzyć ( trzeba być nie tylko w
miarę dobrym matematykiem, trzeba być doskonałym pedagogiem i zapaleńcem; rzadko to idzie w
parze)
2 paź 17:32
Basia:
dowód nie wprost
przypuśćmy, że
√2 ∊ W ⇔
∃
m,n∊C i m,n nie mają wspólnego dzielnika √2 =
mn ⇒
| | m2 | |
∃m,n∊C i m,n nie mają wspólnego dzielnika 2 = |
| ⇒ |
| | n2 | |
∃
m,n∊C i m,n nie mają wspólnego dzielnika 2n
2 = m
2
jeżeli n jest parzysta ⇒ m musi być nieparzysta ⇒ po lewej stronie masz nieparzystą liczbę
dwójek, a po prawej zero ⇒ sprzeczność
jeżeli n jest nieparzysta ⇒ po lewej masz jedną dwójkę, a po prawej zero lub parzystą liczbę
dwójek ⇒
sprzeczność
czyli założenie było fałszywe ⇒
√2∉W
pozostałe podobnie (w moich szkolnych czasach dowód z 1 licealnej)
2 paź 17:39
Basia:
teraz muszę kończyć; zajrzę za jakieś dwie godziny
2 paź 17:40
Godzio:
Rozwiązać umiem, tylko chodziło mi czy można z tego twierdzenia o pierwiastkach wymiernych
skorzystać bo by było szybciej

Ale prawdopodobnie trzeba by było je udowodnić, mam rację ?
2 paź 17:41
Trivial:
Godziu, nie ma takich twierdzeń gotowych! Możesz korzystać najwyżej z nierówności
trójkąta.
2 paź 17:43
Basia:
z całą pewnością chodzi o dowód na podstawie definicji i porównanie liczby dwójek (trójek) w
rozkładach
2 paź 18:05
Godzio: Dobra i ostatnie pytanie na dzisiaj (mam nadzieję), chodzi o odpowiedź do udowodnienia z
indukcji, weźmy najprostszy przykład:
| | n(n + 1) | |
1 + 2 + ... + n = |
| |
| | 2 | |
1
o n = 1
| | 1 * 2 | |
L = 1, P = |
| = 1 ⇒ L = P |
| | 2 | |
| | n(n + 1) | | (n + 1)(n + 2) | |
2o ⋀n∊ℕ [ (1 + ... + n = |
| ) ⇒ (1 + ... + n + (n + 1) = |
| ) ] |
| | 2 | | 2 | |
| | n(n + 1) | | (n + 1)(n + 2) | |
L = 1 + ... + n + (n + 1) = |
| + (n + 1) = |
| = P |
| | 2 | | 2 | |
| | n(n + 1) | |
Z 1o, 2o i ZIM wynika, że ⋀n∊ℕ 1 + 2 + ... + n = |
| |
| | 2 | |
Takie uzasadnienie jest ok ?
2 paź 19:03
Trivial: Tak, ale ZIM?
2 paź 19:04
Trivial: Btw, używacie kwantyfikatorów ∧ i ∨? Dziwne!
2 paź 19:05
Godzio:
ZIM − zasada indukcji mat. − skrócik, a to zależy od wykładowcy, jeden tak drugi tak
∃, ∀ − tych też używamy
2 paź 19:10
Godzio:
Dla mnie jest w ogóle bez sensu, że wymyślają różne kwantyfikatory dla jednego oznaczenia, po
co
∧ i ∀ skoro może być np. tylko ∀
2 paź 19:14
Trivial: U nas korzysta się tylko z tych lepszych.
2 paź 19:15
Basia:
jest dobrze; chociaż zazwyczaj piszemy tak (ale to tylko zwyczaj; implikacja też jest w
porządku):
2
o
| | (n+1)(n+2) | |
T: 1+2+...+n + (n+1) = |
| |
| | 2 | |
dowód:......................... (tak jak masz)
ZIM − Zasada Indukcji Matematycznej
2 paź 19:16
Godzio:
No właśnie u mnie implikacją zapisują, więc wole pisać tak jak oni chcą, dzięki
2 paź 19:20
Basia:
Godziu z kim masz wykłady i ćwiczenia ?
2 paź 19:20
Godzio:
Teraz będę często zadawał pytania bo chce mieć wszystko jasne i przejrzyste, żebym nie miał
później żadnych wątpliwości
2 paź 19:21
Godzio:
Analiza:
Wykład z Prof. dr hab. Krzysztofem Stempakiem
Ćwiczenia z Mgr inż. Łukaszem Płociniczakiem
Algebra
Wykład i ćwiczenia z Dr hab. Marianem Hotlosiem
2 paź 19:23
Basia:
No to nie jest źle
2 paź 19:26
Godzio:
No

, narazie jest ok i wszystko rozumiem, zobaczymy później
2 paź 19:28
Godzio:
Mam takie coś (sam to wymyśliłem)
f(x1 + x2 + ... + xn) = f(x1) + f(x2) + ... + f(xn)
Spełnia to funkcja f(x) = cx
Da się to jakoś udowodnić ?
2 paź 22:21
2 paź 22:26
Godzio:
Dobra dzięki, zaraz się zagłębię w lekturę
2 paź 22:28
Basia:
ale co udowodnić ?
takie twierdzenie
f(x1+x2+...+xn) = f(x1)+f(x2)+....+f(xn) ⇒ f(x) = cx
czy takie
f(x) = cx ⇒ f(x1+x2+...+xn) = f(x1)+f(x2)+....+f(xn)
drugie tak (bardzo łatwo); pierwsze nie jestem pewna, ale chyba tak jest
2 paź 22:29
Godzio: Kurcze, już byłem praktycznie u celu i stwierdziłem, że to nie ma sensu, a jednak miało
2 paź 22:30
Godzio: Pierwsze
2 paź 22:31
b.: że f(x)=cx spełnia, to bardzo łatwo udowodnić

w druga stronę, to zależy od kontekstu, za mało napisałeś (na ogół odpowiedź jest nie)
2 paź 22:31
Godzio:
W sumie to sam to wymyśliłem bo byłem ciekawy, miałem podobne zadanie i zastanawiałem się czy
to tez jest spełnione
2 paź 22:34