matematykaszkolna.pl
Usuń niewymierność z mianownika Tellet: 1 −−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−− √14+√21+√15+√10 1 −−−−−−−−−−−−−−−−−−−− √6−√3−√10−√5
20 wrz 20:46
krystek: rozpisz √14=√2*√7 itd następnie skorzystaj ze wzoru a−b=9a+b)(a−b) −usuwając niewymiernośc
20 wrz 20:51
Tellet: czekaj czekaj, chodzi Ci o (a−b)2 = (a−b) * (a+b)
20 wrz 20:53
krystek: Zapis okropny (mój)a2−b2=((a−b)(a+b)
20 wrz 20:54
krystek: Pogrupujesz ,i wyłączysz wspólny czynnik przed nawias i potem ten wzór aby usunąć niewymierność.
20 wrz 20:56
Tellet: No to już, rozdzieliłem i mam teraz w mianowniku (√2*√7)+√21+√15+√10 i nie wiem jak to dalej rozbić.
20 wrz 20:56
Vizer: ... Wszystkie masz rozłożyć...
20 wrz 20:57
Tellet: że (√2*√7)+(√3*√7)+(√3*√5)+(√2*√5) ?
20 wrz 21:00
krystek: √7(√2+√3)+√5(....
20 wrz 21:02
Eta: 1/ √2*√7+√3*√7+√3*√5+√2*√5= √7(√2+√3)+√5(√2+√3)= = (√2+√3)*(√7+√5)
 1 
1/

= .... teraz usuń niewymierność
 (√2+√3)(√7+√5) 
20 wrz 21:02
Vizer: √7(√2+√3)+√5(√2+√3)=(√7+√5)(√2+√3). Widać?
20 wrz 21:03
Eta: emotka emotka
20 wrz 21:03
krystek: Eta zawsze litujesz się nad Uczniami i za nich liczysz? Dobra dusza!
20 wrz 21:06
Tellet: aaaaaaa teraz rozumiem BTW. w tym drugim za √6 ma być plus a nie minus− palec mi się omsknął.emotka
20 wrz 21:12
krystek: Tellet→A teraz ładnie napisz "Dziękuję Wam!"
20 wrz 21:18
Tellet: Dziękuję Wam!
20 wrz 21:21
krystek: Wymuszone!
20 wrz 21:23
Tellet: Chociaż jednak nie, nie rozumiem− miałem usuwanie niewymierności z mianownika tyko na dwóch czynnikach (np pierwiastek + cośtam) ale tutaj nie wiem jak mam tą niewymierność usunąć. Google wysypuje mi na tony zadać w których są tylko 2 czynniki. . . "Prawdziwa matematyka zaczyna się tam, gdzie Google nie sięga. . ."
20 wrz 21:32
Vizer: Jaka jest idea usuwania niewymierności z mianownika Odp: Dojście do wzorów skróconego mnożenia.
20 wrz 21:34
krystek: Dziecko (√7+√5)(√7−√5)=7−5 i co Ty na to?
20 wrz 21:35
Tellet: no tak, ale jak zapisuję usuwanie niewymierności z mianownika to tak np.: 1/√3+2 * √3−2/√3−2 a tutaj jak mam to pomnożyć?
20 wrz 21:40
Vizer: No to odpowiedz sobie na pytanie dlaczego tak mnożyłeś? Nie można robić czegoś czego się nie rozumie. Bo powyższy przykład na tym samym polega.
20 wrz 21:42
krystek:
 3 3*(√2−√5) 
oj ,oj, daje Tobie przykład i pomyśl!

=

 √2+√5 2−5 
20 wrz 21:49
Tellet: No to powinno wyjść w twoim przykładzie 3√2−3√5 / −3 Ale ja dzisiaj nie mam do tego głowy, poza tym pani w klasie ma nas chyba za jakichś entuzjastów z matmy i daje nam takie zadania do domu. . .
20 wrz 22:04